“JEdynie” w podkrakowskich Wawrzeńczycach

“JEdynie” w podkrakowskich Wawrzeńczycach

Rok temu usłyszałam pierwszy raz o farmie dyń w Wawrzeńczycach. Rok później odwiedziłam to miejsce. “JEdynie” to gospodarstwo wyspecjalizowane w uprawie wszelkiego rodzaju dyni. Nie sądziłam, że może być ich tak wiele. To nie wszystko! Oprócz pokaźnej ilości dyń, na gospodarstwie spotkamy także m.in. różne rodzaje papryki, cukinię, botwinkę, jarmuż w wielu odsłonach, seler, kukurydzę, szczaw, a także: szałwię, miętę, bazylię, piołun, łubin ogrodowy, pietruszkę, oregano, cząber, melisę, tymianek, stewię, rabarbar, estragon, werbenę cytrynowa, ziele oliwne, mniszek lekarski, curry, wszelkie rodzaje mięty, mizunę, kolendrę, liść laurowy, szpinak, melisę czy pokrzywę.

ZACZYNAMY SPACER PO GOSPODARSTWIE

Na gospodarstwie znajduje się kukurydziany labirynt.

Na farmie znajdują się również szklarnie oraz obok uprawiane są zioła i warzywa.

Spacer kontynuujemy pod urokliwą huśtawkę.

W październikową niedzielę komary atakowały niemiłosiernie! Zwłaszcza w labiryncie jak i przy huśtawce. Warto zabrać spray.

Wracając wstępujemy do sklepiku pod gołym niebem.

Wybór jest ogromny! Dynie jadalne jak i ozdobne, zioła, warzywa. Ceny? Wyższe niż w sklepach, natomiast mamy prosto z gospodarstwa. Moim zdaniem warto wspierać takie miejsca.

Link do “JEdynie”: https://goo.gl/maps/uHqHL7kWsUECzUKR6. Znajduję się tu parking, lecz bywa zapełniony, zwłaszcza w pogodne weekendy. Wjeżdżając w Wawrzeńczyce czujemy dyniowy klimat. Na przydomowych ogródkach mieszkańcy sprzedają dynię, oferują też miejsca parkingowe.

Wejście na gospodarstwo: 15zł/os


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.