Gorc Troszacki- przez jedną z najpiękniejszych polan w Gorcach

Gorc Troszacki- przez jedną z najpiękniejszych polan w Gorcach
  • 1235 m n.p.m.
  • Gorc Troszacki znajduje się na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego
  • Z Przełęczy Przysłop Lubomierski prowadzi żółty szlak
  • Po drodze mijamy Polanę Pod Jaworzynką oraz Polanę Podskały
  • Z Gorca przy dobrych warunkach pogodowych przepięknie widać Tatry

TRASA: Przełęcz Przysłop Lubomierski- Jaworzynka- Polana Podskały- Gorc Troszacki- powrót tym samym szlakiem

CZAS: 3:24h w obie strony wg mapy (zimą czas może się wydłużyć)

ODLEGŁOŚĆ: 9,3km w obie strony

PARKING: Przy głównej drodze pod zamkniętą cukiernią lub po przeciwnej stronie- przy przystanku. Mieści się tu jedynie kilka samochodów. Link do miejsca gdzie jest przystanek i tuż obok wejście na szlak: https://goo.gl/maps/SPSEsi18bR9LHcz89

Początek szlaku prowadzi drogą pod górę, pomiędzy domostwami.

Cały czas trzymając się żółtego szlaku, skręcamy w prawo i maszerujemy wzdłuż ogrodzenia.

Jest to najmniej ciekawy odcinek szlaku. Ścieżka przez las prowadzi do Jaworzynki, z której obserwujemy pierwsze widoki.

Stąd od jednej z najpiękniejszych polan w Gorcach, dzieli nas jedynie lekko ponad kilometr.

Śniegu było coraz to więcej.

Moja Mama zrobiła pięknego orła!

Mijając Polanę Podskały mamy 1,2 km na Gorc Troszacki. Po ponownym wejściu do lasu, musimy wspiąć się po dość stromym odcinku szlaku. Zimą przydadzą się tu raczki i kijki. Gdy nie ma śniegu maszerujemy po schodach, o czym informuje nas treść tabliczki. Bywa tutaj ślisko.

Ostatni odcinek szlaku to płaska ścieżka.

Gorc Troszacki wita nas przepięknym widokiem na Tatry!

Śnieg chciał zjeść miejsce do siedzenia, lecz górscy wędrowcy nie dali za wygraną 😀 Ławeczka odkopana!

Taki widok zdecydowanie ładuje baterie.

Z Gorca Troszackiego można maszerować dalej na pobliski Kudłoń (900 m dalej) lub popularny Turbacz (8,2 km dalej). Jest również opcja zrobienia pętli przez Stawieniec, Papieżówkę i Trusiówkę (z Gorca Troszackiego 8,9 km na miejsce parkingowe z linku powyżej). My tego dnia nie zdobywamy żadnego z nich, wracamy dokładnie tym samym szlakiem.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.